Tradycyjnie jesień to czas zbioru ziemniaków. A dla nas świetna okazja do wspólnej zabawy. Z ziemniakami oczywiście żeby nie umniejszyć ich znaczenia bo to przecież Święto Pieczonego Ziemniaka. Tak więc w samym centrum leśniczówki wygrzewały się ziemniaczki ( kiełbaska też, chociaż to nie jej święto) a my czekając aż już będą cieplutkie i pyszne bawiliśmy się na łonie natury. Były tańce, sesja zdjęciowa w plenerze a potem wiadomo...ziemniaczki