Lepiej późno niż wcale. Niby prawie maj a ciągle zimno. Nie mogąc się doczekać, nie zważając na niską jak na tą porę roku temperaturę postanowiliśmy zainaugurować wreszcie nasz tegoroczny sezon NORDIC WALKING a przy okazji zaliczyć pierwszy piknik na świeżym powietrzu. Na Gutwinie, kilka rundek z kijkami wokół jeziorka skradło nam trochę kalorii i zaostrzyło apetyt. Przyszła pora na pyszne kanapki i piknikową szarlotkę, którą wyczarowaliśmy na zajęciach kulinoterapii. Słońce co jakiś czas pokazywało się zza chmur aż w końcu zaświeciło na dłużej
więc może podczas naszej wyprawy rozpoczęliśmy nie tylko sezon nordic walking ale sezon na ciepło i słońce? Kto wie...